✉️
ProLetter

Cześć,

Meta i X rozkręcają wyścig, który dla marketerów i reklamodawców może być jednocześnie ekscytującą szansą i tykającą bombą. Z jednej strony, inwestycje w centra danych i rozwój sztucznej inteligencji obiecują przełomowe narzędzia – bardziej zaawansowane, bardziej precyzyjne i bardziej personalizowane niż kiedykolwiek wcześniej. Ale z drugiej strony, ta sama technologia, która ma nas wyzwolić od monotonii analizy danych czy żmudnego tworzenia treści, może równie dobrze zmienić zasady gry w sposób, który zagrozi nie tylko naszemu warsztatowi, ale i sensowi naszej pracy.

Wyobraź sobie świat, w którym kampania reklamowa przestaje być wynikiem burzy mózgów w kreatywnym zespole, a staje się efektem kilku kliknięć w algorytmie. Generatywna AI w rękach gigantów, takich jak Meta, nie tylko podsuwa pomysły – ona wręcz tworzy je od początku do końca: tekst, grafikę, wideo, a nawet całe interaktywne światy. W teorii brzmi to jak marzenie – zero limitów czasu czy zasobów, pełna personalizacja, a do tego precyzyjne dopasowanie do grupy docelowej. AI może analizować dane w tempie, które jest dla człowieka nieosiągalne, wyciągać z nich najcenniejsze wnioski i na tej podstawie generować gotowe kampanie. Pomyśl tylko, ile godzin można zaoszczędzić, ile możliwości odkryć.

Ale czy to nie za piękne, żeby było prawdziwe? Sztuczna inteligencja działa w oparciu o dane – ogromne ilości danych. Te dane pochodzą od nas, marketerów, od konsumentów, od trendów, które już istnieją. A co z tym, czego jeszcze nie ma? Co z pomysłami, które łamią schematy? Kreatywność zawsze opierała się na intuicji, na ryzyku, na odwadze, by wyjść poza przewidywalne rozwiązania. Jeśli AI bazuje na tym, co już jest, czy nie grozi nam świat, w którym wszyscy tworzymy w tym samym stylu, według tych samych wytycznych? Świat pełen pięknych, ale nijakich kampanii, które różnią się tylko logotypem w rogu?

Meta zapowiada inwestycję 10 miliardów dolarów w nowe centrum danych w Luizjanie, które ma być największym w historii firmy. Jednocześnie pracuje nad projektami, które brzmią niemal jak science fiction: podwodne kable o globalnym zasięgu, infrastruktura zasilana energią jądrową, a wszystko to po to, by AI mogła rozwijać się szybciej i działać na niespotykaną dotąd skalę. Dla marketerów może to być niesamowite narzędzie: możliwość tworzenia doświadczeń tak immersyjnych, że konsumenci będą je pamiętać przez lata. Ale czy to narzędzie będzie dostępne dla wszystkich? Czy mniejsze firmy będą miały szansę rywalizować w świecie, gdzie to, jak zaawansowana jest twoja AI, decyduje o sukcesie kampanii?

Elon Musk i jego xAI nie pozostają w tyle. Ich superkomputer Colossus – zbudowany na bazie ponad 100 tysięcy procesorów Nvidia – już dziś zasila rozwój narzędzi takich jak chatbot Grok na platformie X. Musk jest znany z wielkich wizji i bezkompromisowego podejścia, ale nawet on przyznaje, że xAI ma jeszcze wiele do nadrobienia wobec gigantów, takich jak OpenAI czy Meta. Co więcej, Musk buduje swoje projekty w ścisłej współpracy z politycznymi elitami – jego bliskie relacje z Donaldem Trumpem mogą okazać się kluczowe w uzyskaniu preferencyjnych warunków dla xAI. A to rodzi pytanie: czy rozwój technologii AI będzie równym wyścigiem, czy raczej rozgrywką dla tych, którzy mają dostęp do największych zasobów i odpowiednich sojuszy politycznych?

Dla branży marketingowej ten nowy krajobraz jest jak równanie z wieloma niewiadomymi. Generatywna AI obiecuje nie tylko usprawnienie pracy, ale także wytyczenie nowych ścieżek, które wcześniej były nieosiągalne. Jednocześnie niesie ryzyko, że kreatywność, która zawsze była sercem marketingu, zostanie zepchnięta na margines. AI może nas wyręczyć w wielu zadaniach, ale czy powinna? Czy chcemy, by algorytmy decydowały o tym, co działa na ludzi, a co nie? I co stanie się z markami, które wyróżniały się właśnie swoją odmiennością, unikalnym tonem głosu, ludzką twarzą?

Meta i X prowadzą wyścig, który może zmienić wszystko. To od nas, marketerów, zależy, czy w tym nowym świecie będziemy liderami, czy jedynie obserwatorami próbującymi nadążyć za zmianami. Przyszłość marketingu jest pełna ekscytujących możliwości, ale zanim po nie sięgniemy, musimy zrozumieć zarówno potencjał, jak i cenę, którą możemy za nie zapłacić.

YouTube testuje nowe narzędzia AI w zakładce Inspiracja.

Nowa wersja zakładki, wzbogacona o narzędzia generatywnej AI, sugeruje personalizowane pomysły na filmy, bazując na treściach kanału, odbiorcach i trendach w danej niszy. Twórcy mogą także korzystać z Idea Playground, gdzie dopracują swoje koncepcje, m.in. dzięki generowanym miniaturom i tytułom. YouTube testuje te funkcje z wybranymi użytkownikami, a ich globalne wdrożenie planowane jest na najbliższe miesiące.

TikTok Przygotowuje się do testowania mini aplikacji.

TikTok Minis to mini aplikacje wewnątrz platformy, wzorowane na chińskiej wersji Douyin. Mini Programy w Douyin umożliwiają użytkownikom dokonywanie zakupów, zamawianie jedzenia czy korzystanie z usług przewozowych bez opuszczania aplikacji. TikTok planuje podobne rozwiązanie, by zwiększyć transakcje i aktywność użytkowników. Choć Douyin odnosi sukcesy w Chinach dzięki Mini Programom, zachodnie rynki wykazały mniejsze zainteresowanie zakupami w aplikacji. TikTok ma nadzieję zmienić ten trend w 2025 roku, ale wcześniejsze próby, jak Snap Minis czy Messenger bots od Meta, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Czy TikTok zdoła przekonać użytkowników do nowej funkcjonalności? Czas pokaże.

Meta i X rozszerzają centra danych dla rozwoju AI.

Meta i X ogłosiły plany rozbudowy swoich centrów danych, aby sprostać rosnącym wymaganiom sztucznej inteligencji. Meta planuje budowę centrum danych o wartości 10 miliardów dolarów w Luizjanie, które ma być największym tego typu obiektem w historii firmy. Dodatkowo inwestuje w podmorski kabel „W” i rozważa wykorzystanie energii jądrowej, co może przyspieszyć rozwój generatywnych technologii AI i projektów związanych z rzeczywistością wirtualną. Równocześnie X rozwija swój superkomputer Colossus, napędzany ponad 100 tysiącami procesorów Nvidia GPU, który zasila m.in. chatbot Grok AI. Nowa rozbudowa w Memphis wskazuje na ambicje Elona Muska, który planuje konkurować z gigantami AI, takimi jak OpenAI czy Google. Obie firmy inwestują ogromne środki, aby zdobyć przewagę w wyścigu AI, który będzie kształtował przyszłość technologii i cyfrowych środowisk.

Meta wprowadza interaktywne opcje do Broadcast Channels.

Najważniejszą z nowości są odpowiedzi w kanałach, które pozwolą fanom nawiązywać dyskusje, bez przeładowywania głównego strumienia aktualizacji. Dodatkowo, twórcy mogą teraz uruchamiać 24-godzinne dyskusje z opcją polubień odpowiedzi, co zwiększy zaangażowanie. Meta dodaje również nowe statystyki, takie jak interakcje, udostępnienia i głosy w ankietach, aby pomóc twórcom lepiej zrozumieć swoją publiczność. Przy ponad 1,5 miliarda wiadomościach miesięcznie w kanałach, narzędzie to zyskuje na znaczeniu dla marek i twórców szukających efektywnego kontaktu z odbiorcami.

Grok dostępny dla wszystkich użytkowników X.

Darmowi użytkownicy mogą teraz korzystać z możliwości generowania tekstu i obrazów, choć z ograniczeniami: do 10 zapytań tekstowych co dwie godziny i trzech generacji obrazów jednocześnie. Grok, oparty na modelu Grok 2 AI, potrafi odpowiadać na pytania, prowadzić rozmowy i interpretować obrazy, a jego galeria pozwala łatwo przeglądać wygenerowane treści. W planach są nowe funkcjonalności, takie jak analiza dokumentów oraz osobna aplikacja, która ma konkurować z ChatGPT i Google Gemini.

Threads umożliwia śledzenie profili z innych serwerów fediverse.

Meta wprowadziła nową opcję w Threads, dzięki której użytkownicy mogą teraz śledzić profile z innych serwerów fediverse, takich jak Mastodon czy Pixelfed. Po włączeniu opcji udostępniania do fediverse, można obserwować osoby, które polubiły, odpowiedziały lub śledzą federowane profile na Threads. Nowość pozwala także na przeglądanie postów użytkowników z innych serwerów oraz otrzymywanie powiadomień o ich aktywności. To kolejny krok Meta w kierunku pełnej interoperacyjności Threads z otwartą siecią społecznościową.

Bluesky rozważa wprowadzenie reklam.

Bluesky kończy 2024 rok z mocnym akcentem, przyciągając uwagę zarówno użytkowników, jak i inwestorów. CEO Jay Graber przekonuje, że ewentualne reklamy miałyby być przyjazne dla użytkowników i nie zakłócać doświadczenia na platformie. Firma bada także inne modele monetyzacji, takie jak subskrypcje i sprzedaż nazw domen. Decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.

Gravatar oferuje darmowe domeny dla użytkowników Bluesky.

Gravatar wprowadza możliwość tworzenia spersonalizowanych nazw użytkowników na platformie Bluesky, zastępując standardowe adresy typu username.bsky.social. Użytkownicy mogą zarejestrować darmową domenę na rok (np. .link, .social, .pro) bez konieczności konfiguracji DNS. Proces jest prosty i odbywa się przez profil Gravatar, a po rejestracji domeny wystarczy połączyć ją z kontem Bluesky. To krok w stronę bardziej profesjonalnej i unikalnej obecności w mediach społecznościowych.

Meta rozwija Threads, wprowadzając zaawansowane wyszukiwanie.

Użytkownicy mogą teraz filtrować wyniki według dat i profili, co znacząco poprawia możliwości przeszukiwania treści na platformie. Nowa funkcjonalność, choć mniej szczegółowa niż na X, pozwala na bardziej precyzyjne odnalezienie interesujących postów, zbliżając Threads do standardów oferowanych przez Bluesky. Aktualizacja jest częścią większych działań Meta, mających na celu konkurowanie z rosnącą popularnością Bluesky, które zyskało miliony nowych użytkowników w ostatnich miesiącach. Ulepszone wyszukiwanie w Threads ma być dostępne globalnie w ciągu kilku tygodni.

Meta przyznaje, że moderuje zbyt restrykcyjnie.

Nick Clegg, prezes ds. globalnych w firmie, przyznał, że poziom błędów moderacji wciąż jest zbyt wysoki, co ogranicza wolność wypowiedzi użytkowników. Firma szczególnie żałuje agresywnego usuwania postów podczas pandemii COVID-19, co, jak ujawniono, było częściowo wynikiem presji ze strony administracji USA. Clegg dodał, że Meta planuje poprawić precyzję swoich systemów moderacji, które w ostatnich miesiącach stały się obiektem krytyki, m.in. za błędne usuwanie treści politycznych. Zasady moderacji mają być traktowane jako „żywy dokument” i mogą wkrótce zostać zmienione.

Dziękuję, że czytasz ProLetter!

Do następnego tygodnia! 👋
Jakub Jacek
Zdjęcie profilowe – Jakub Jacek
 
 
 
 

PS
Jeśli umknęło Ci poprzednie wydanie, możesz je nadrobić tutaj!
Sponsored Snaps w skrzynce odbiorczej i Pinch to Zoom na X. »