✉️
ProLetter

Cześć,

nowe narzędzie YouTube-Tools wywołało burzę w branży – i słusznie. Za 20 dolarów miesięcznie oferuje generowanie profili użytkowników na podstawie ich komentarzy w serwisie YouTube. I nie, nie jest to produkt od Google. To zewnętrzna platforma, która działa z pogwałceniem zasad YouTube’a, a przy tym uderza w fundamentalne wartości związane z prywatnością użytkowników.

Choć dane komentujących są publiczne, to wykorzystanie ich na taką skalę — i do tak szczegółowego profilowania — to nowość w erze cyfrowego śledzenia. Narzędzie analizuje lokalizację, zainteresowania i wzorce zachowań, by w kilka sekund stworzyć AI-podsumowanie danego użytkownika. Nie wymaga to ani zgody tej osoby, ani żadnej weryfikacji celu wykorzystania danych.

Rosnące możliwości analityczne mogą kusić – dzięki nim możliwe będzie bardziej precyzyjne targetowanie i lepsze dopasowanie komunikatów, ale powinniśmy być szczególnie ostrożni. Dlaczego?

🔹 Bo etyka to dziś element strategii marki — korzystanie z danych pochodzących z narzędzi działających poza ramami regulaminów platform może być ryzykowne nie tylko prawnie, ale również wizerunkowo. Zaufanie do marki łatwo stracić, gdy pojawiają się skojarzenia z inwigilacją lub nieautoryzowanym profilowaniem.

🔹 Bo przepisy nie śpią — w świetle RODO, DSA (Digital Services Act) i innych regulacji, profilowanie użytkowników bez podstawy prawnej i zgody może być uznane za naruszenie prawa. A że YouTube oficjalnie zabrania scrapowania, to marki korzystające z takich danych mogą zostać wciągnięte w większy konflikt prawny lub reputacyjny.

🔹 Bo zaufanie konsumentów jest dziś walutą — użytkownicy są coraz bardziej świadomi, jak ich dane krążą w sieci. Marka, która postawi na przejrzystość i odpowiedzialność, zyskuje przewagę nie tylko komunikacyjną, ale i długofalową lojalność.

🔹 Bo to początek szerszego zjawiska — narzędzia OSINT (Open Source Intelligence) wchodzą w obszary marketingu. To, co dziś dotyczy komentarzy na YouTube, jutro może dotyczyć newsletterów, recenzji czy transmisji na żywo. Trzeba więc wypracować nowe standardy — zanim zrobią to za nas regulatorzy.

Wnioski? Danych będzie tylko więcej, ale to nie oznacza, że każdą technologię warto stosować. Marki powinny dziś zadawać sobie nie tylko pytanie „co możemy?”, ale też „co wypada?”. Odpowiedzialność staje się elementem przewagi rynkowej — nie kosztem skuteczności, ale na jej rzecz.

WhatsApp rozbudowuje Status.

WhatsApp wprowadza nowości do Statusów (odpowiednik Stories), m.in. układ kolażu z 6 zdjęć, naklejki z muzyką, możliwość zamiany zdjęć w naklejki oraz interaktywne naklejki Add Yours, znane z Instagrama. Trwają też testy integracji ze Spotify, co może uczynić WhatsApp ważnym kanałem promocji muzyki. To kolejny krok w kierunku uczynienia aplikacji nie tylko komunikatorem, ale także platformą kreatywnego wyrazu i budowania społeczności.

X rusza z XChat.

Platforma X rozpoczęła testy XChat — nowego systemu wiadomości prywatnych dostępnego na razie dla subskrybentów w wersji beta. Narzędzie ma zastąpić dotychczasowe DM i przypominać funkcjonalnością komunikatory pokroju Signal. XChat ma oferować m.in. szyfrowanie end-to-end, tryb znikających wiadomości, możliwość oznaczania wiadomości jako nieprzeczytane, czaty grupowe, udostępnianie plików oraz zabezpieczenie czatu kodem PIN. Oficjalne uruchomienie pełnej wersji może nastąpić już wkrótce.

YouTube testuje ranking zaangażowania na livestreamach.

YouTube wprowadza testowy ranking zaangażowania podczas transmisji na żywo. Nowy leaderboard pokazuje najbardziej aktywnych widzów – punktowanych za komentarze, Super Chaty, Stickery i prezenty. Top 3 widzów otrzyma specjalną odznakę widoczną w czacie, co zwiększa szansę na interakcję ze streamerem. Nowość ma zwiększyć aktywność na live'ach, szczególnie w segmencie gamingowym. Na razie dostępna jest dla wybranych użytkowników.

Instagram rozszerza narzędzia filtrowania komentarzy.

Od teraz twórcy z ponad 100 tys. obserwujących mogą sortować komentarze według popularności, daty dodania oraz liczby obserwujących autora komentarza. Dodatkowe filtry – takie jak Top comments czy Verified only – mają pomóc w efektywniejszym zarządzaniu dużą liczbą interakcji i lepszym angażowaniu kluczowych odbiorców. To ukłon w stronę twórców rozwijających społeczność i chcących lepiej wykorzystać potencjał komentarzy.

Instagram wprowadza obsługę zdjęć w proporcji 3:4.

Instagram wreszcie umożliwia publikację zdjęć w popularnym formacie 3:4 — bez kadrowania czy rozciągania. Nowość dotyczy zarówno pojedynczych zdjęć, jak i karuzel. To dobra wiadomość dla twórców dbających o jakość i spójność wizualną — zdjęcia będą wyglądać dokładnie tak, jak zostały uchwycone przez aparat. Format 3:4 dołącza do dotychczas wspieranych proporcji 1:1 i 4:5.

Kontrowersyjne narzędzie AI na YouTubie.

Nowa usługa YouTube-Tools za 20 dolarów miesięcznie umożliwia generowanie AI-profilów użytkowników na podstawie ich komentarzy. Narzędzie analizuje lokalizację, zainteresowania i zachowania, wykorzystując dane z miliardów wpisów. Choć twórcy deklarują, że to narzędzie dla służb i dziennikarzy, dostęp jest niemal nieograniczony. Eksperci ostrzegają, że taka forma scrapowania i profilowania bez zgody użytkownika to poważne zagrożenie dla prywatności. YouTube nie skomentował jeszcze naruszenia zasad dotyczących danych.

LinkedIn uruchamia nowe metryki dla twórców.

LinkedIn wprowadza szczegółowe statystyki dla twórców, które mają ułatwić markom ocenę skuteczności współprac i zwrotu z inwestycji. Od teraz twórcy mogą śledzić m.in. liczbę zdobytych obserwujących czy kliknięcia w przyciski kierujące np. do sklepu lub newslettera. To wyraźny sygnał, że platforma chce stać się poważnym graczem w ekonomii twórców — szczególnie w obszarze B2B. Nowe wskaźniki konwersji ułatwią twórcom A/B testy treści, a marketerom – ocenę, które działania naprawdę wpływają na leady i ruch. Jednocześnie LinkedIn wyłączył możliwość dodawania linków do profilu – teraz jedyną opcją jest płatny przycisk dostępny dla użytkowników Premium.

Google stawia na automatyzację reklam.

Na konferencji Google Marketing Live ogłoszono wprowadzenie AI agentów, którzy mogą samodzielnie modyfikować kampanie reklamowe – bez wcześniejszej zgody reklamodawcy. Systemy te tworzą grupy reklam, dodają słowa kluczowe, optymalizują kreacje, a nawet odwołują się od blokad. Choć Google obiecuje szybsze i skuteczniejsze kampanie (AI-generowane obrazy mają zwiększać ROAS o 20%), marketerzy wyrażają obawy o utratę kontroli i brak transparentności. Nie wiadomo np., jak zmiany dokonane przez AI będą raportowane w historii zmian w Ads Managerze. To poważne wyzwanie dla branży – automatyzacja zyskuje na sile, ale potrzeba jasnych reguł, etyki i kontroli nad tym, co dzieje się w kampaniach marek.

YouTube Shorts z Google Lens.

Google zintegrował funkcję Lens z YouTube Shorts, pozwalając użytkownikom wyszukiwać obiekty, teksty i miejsca widoczne na filmach – bez wychodzenia z aplikacji. Wystarczy zatrzymać Shortsa, kliknąć ikonę Lens i zaznaczyć interesujący element. Wyniki wyszukiwania pojawią się tuż nad filmem. To przełom dla twórców i marketerów – lokalizacje, produkty czy rekwizyty w Shortsach stają się teraz interaktywnymi punktami kontaktu. Ale uwaga: Shorts oznaczone jako treści sponsorowane lub z tagami YouTube Shopping są z tej funkcji wyłączone.

WhatsApp w końcu na iPadzie.

Użytkownicy mogą teraz korzystać z komunikatora z pełnym wsparciem dla opcji iPadOS, takich jak Split View, Stage Manager czy Slide Over. Nowa aplikacja obsługuje m.in. połączenia audio/wideo do 32 osób, udostępnianie ekranu oraz jednoczesne użycie przedniej i tylnej kamery. WhatsApp ma już prawie 3 miliardy aktywnych użytkowników miesięcznie, a rozszerzenie dostępności na iPady to ważny krok ku dalszemu wzrostowi – także dla marek, które inwestują w komunikację 1:1 i obsługę klienta przez komunikatory.

Dziękuję, że czytasz ProLetter!

Do następnego tygodnia! 👋
Jakub Jacek
Zdjęcie profilowe – Jakub Jacek
 
 
 
 

PS
Jeśli umknęło Ci poprzednie wydanie, możesz je nadrobić tutaj!
TikTok Seller Assistant: wygoda, która może kosztować Cię więcej niż myślisz. »