✉️
ProLetter

Cześć,

Meta zrobiła coś, do czego przygotowywała nas od kilku lat, ale i tak wielu osobom udało się to przeoczyć. Advantage+ przestało być opcją, a stało się domyślnym sposobem, w jaki działa system reklamowy. Możliwość ręcznej edycji nadal istnieje, ale trzeba jej teraz aktywnie szukać, bo pierwszą rzeczą, jaką widzisz w panelu, są podpowiedzi AI, automatyczne rekomendacje i włączone z góry opcje Advantage+.

Meta uznała zatem,  że większość marketerów powinna po prostu poddać kampanię pod algorytm, a manualne zarządzanie ma być wyjątkiem, nie standardem. Z perspektywy platformy to logiczne, bo wyniki Advantage+ faktycznie rosną, a modele są bardziej efektywne niż kilka lat temu. Meta nieustannie twierdzi też, że jej systemy predykcyjne wiedzą więcej, niż my jesteśmy w stanie wskazać ręcznie. Niby wciąż mamy kontrolę, ale domyślnie powierzamy ją algorytmowi, który zbudowano na danych trzech miliardów ludzi.

Co to dla nas oznacza? Platforma, z której przez lata wyciskało się wyniki własną ciężką pracą, wiedzą i doświadczeniem (wspieranym niekiedy dobrą intuicją), staje się systemem, który wymaga od marketerów mniej techniki, a więcej kreatywności i jakości na poziomie kreacji. Aczkolwiek i w tej kwestii możemy skorzystać z pomocy AI w obrębie Menedżera reklam. Mimo rodzącej się w nas frustracji, teoretycznie nie powinniśmy mieć pretensji, bo Meta nie odbiera nam narzędzi, tylko układa je tak, żeby to AI było pierwszym wyborem.

Ale ta zmiana przesuwa nieco wartość naszej pracy. Nie w stronę „braku potrzeby specjalistów”, tylko odwrotnie, w stronę klarownego podziału obowiązków. Dziś proces wygląda bowiem inaczej. Najpierw jest jakość danych i analityki (ze zdarzeń piksela i API konwersji), które przygotowujemy my. Potem jest warstwa algorytmu – ta, którą Meta domyślnie przejmuje i której nie ma sensu na siłę kontrolować. A na końcu jest kreacja, która ponownie staje się jednym z najważniejszych czynników skuteczności.

W praktyce oznacza to, że rola zespołów in-house, agencji i freelancerów nie maleje, tylko zmienia się w kierunku dwóch obszarów, których AI nie zrobi za nas: dobrze przygotowanych sygnałów wejściowych i jakościowego contentu. Te narzucone ustawienia Advantage+ możemy dziś częściowo odpuścić. Reszta pozostaje w naszych rękach.

Amerykański ban wisi w powietrzu.

TikTok znów staje przed perspektywą zniknięcia z amerykańskich telefonów. 16 grudnia upływa czwarty już termin na sprzedaż amerykańskiej części platformy lokalnemu inwestorowi. Mimo zapewnień administracji Trumpa, że transakcja jest bliska, rząd Chin nadal nie wyraził zgody na oddanie aplikacji. Sprawa stała się elementem szerszych negocjacji handlowych między USA a Chinami. Chińska strona może szukać ustępstw w innych obszarach, np. w kwestii Tajwanu lub amerykańskich porozumień z krajami Azji Południowo-Wschodniej. To kolejny odcinek trwającej od lat gry o dominację technologiczną. Prezydent Trump ma motywację, by utrzymać aplikację – jej zniknięcie na krótko przed wyborami mogłoby zdenerwować miliony młodych wyborców. Dlatego najprawdopodobniej czeka nas... kolejne przedłużenie terminu.

Substack weryfikuje wiek w UK.

To odpowiedź na brytyjski Online Safety Act, który od końca lipca wymaga od platform weryfikowania wieku przy dostępie do „potencjalnie szkodliwych” treści. Procedura obejmie publikacje i posty zawierające treści seksualne, zachęcające do samookaleczeń, nienawistne lub przemocowe. Platforma może weryfikować użytkowników poprzez skan twarzy i dowód osobisty, a już zweryfikowani są płatni subskrybenci (poprzez dane bankowe). Substack w swoim ogłoszeniu wyraził zastrzeżenia, że takie regulacje utrudniają wolność wypowiedzi i wprowadzają zbędne bariery. Mimo to platforma będzie przestrzegać lokalnego prawa, co pokazuje, jak brytyjskie przepisy zaczynają kształtować globalne standardy moderacji.

Meta usuwa ChatGPT z WhatsAppa.

15 stycznia 2026 roku z platformy znikną integracje z ChatGPT od OpenAI i Copilot od Microsoftu. Meta, która wprowadzała własnego asystenta Meta AI, teraz usuwa bezpośrednią konkurencję ze swojej najpopularniejszej aplikacji komunikacyjnej. Firma argumentuje, że API jest przeznaczone dla botów obsługi klienta marek, a nie dla dystrybucji zewnętrznych chatbotów. Użytkownicy ChatGPT będą mogli przed usunięciem połączyć konto, by zachować historię czatów. Dla Copilota taka opcja nie będzie dostępna. WhatsApp staje się więc zamkniętym ekosystemem AI Mety, co daje jej znaczną przewagę w dostępie do ponad 2 miliardów użytkowników aplikacji. I biznesowo trudno dziwić się takiej decyzji. 

Advantage+ domyślnie włączony.

Meta zaciera granicę między tradycyjnymi reklamami a kampaniami AI. System Advantage+, dotąd osobna opcja, jest teraz domyślnie włączany w kreatorze kampanii, a jego narzędzia są wplecione w proces ustawiania budżetu, targetowania i wyboru miejsc wyświetlania. Platforma wprowadza też Opportunity Score – automatyczną ocenę w skali 0-100, która ma pokazywać, jak dobrze przygotowana jest dana kampania do maksymalizacji wyników. Meta opiera swoją decyzję na tym, że reklamy z AI są nawet czterokrotnie wydajniejsze niż te oparte na tradycyjnych algorytmach. Meta idzie więc w stronę pełnej automatyzacji procesu reklamowego, gdzie marketer coraz częściej pełni rolę nadzorcy AI, a nie ręcznego operatora. Dysponując danymi 3 miliardów użytkowników, przekonuje, że jej modele predykcyjne skuteczniej trafią do właściwych osób niż jakikolwiek ręczny targeting. Oznacza to, że nie tylko kreacja – jak wielu już zauważyło – ale i dane wejściowe (ze zdarzeń piksela i API konwersji) będą kluczowe dla powodzenia kampanii. 

Nowe narzędzia i font Stranger Things w Edits.

Meta rozbudowuje aplikację do edycji wideo Edits o zaawansowane funkcje. Ważną nowością są ulepszone maskowania, które pozwalają na animowanie kształtów i tworzenie dynamicznych przejść między nakładanymi klipami. Aplikacja dodaje też inteligentne kontrolowanie głośności – muzyka automatycznie ścisza się, gdy w filmie pojawia się głos aktora lub lektora. Dla miłośników kultowych produkcji jest też nowość: czcionka inspirowana napisami z serialu „Stranger Things”, wprowadzona z okazji premiery jego finałowego sezonu. Meta konsekwentnie rozwija swoją aplikację tekstową, by konkurować m.in. z CapCut i oferować twórcom kompletne narzędzie do produkcji treści bez opuszczania ekosystemu społecznościowego.

Spotkania z doradcą Mety dla użytkowników Verified Max.

Użytkownicy Verified Max mogą teraz umówić się na dwa roczne spotkania, podczas których eksperci platformy analizują ich konta i dają konkretne wskazówki. Doradcy mają sugerować optymalizację pod kątem algorytmów, rekomendować formaty i podpowiadać, jak zwiększyć zasięgi. To pierwszy tak bezpośredni dostęp do wewnętrznej wiedzy platformy, ale dostępny tylko dla tych, którzy płacą najwięcej. Meta przekształca weryfikację z symbolu autentyczności w płatny pakiet usług wspierających rozwój. Istotny będzie teraz nie niebieski znaczek, ale to, czy płatne doradztwo rzeczywiście przełoży się na wymierne wyniki.

X usuwa chronologię z głównej listy śledzonych.

Od teraz platforma będzie wyświetlać na samej górze te wpisy, które – według algorytmów AI Grok – będą dla użytkownika najbardziej interesujące. Chronologiczny tryb nie zniknie całkowicie, ale stanie się opcją ręczną, którą trzeba aktywnie wybrać w ustawieniach. To największa zmiana od czasu wprowadzenia podziału na karty Dla Ciebie i Obserwowani. Celem X jest redukcja szumu i promowanie treści wysokiej jakości, ale zmiana uderza w tych, którzy korzystają z platformy do śledzenia newsów i wydarzeń w czasie rzeczywistym. Dla twórców oznacza to, że jakość i wczesne zaangażowanie staną się ważniejsze niż idealny czas publikacji.

Luksusowe miasteczko świąteczne w AR Snapchata.

Snapchat uruchamia „Winter Village” – wirtualne miasteczko świąteczne w rozszerzonej rzeczywistości, gdzie trzy luksusowe marki otwierają swoje butiki. Chopard, BOSS i Lancôme zapraszają do interaktywnych, świątecznych przestrzeni AR, w których można obejrzeć produkty z bliska i przejść od razu na stronę marki, by dokonać zakupu. To pierwsza na świecie wspólna kampania luksusowa w AR na taką skalę. Użytkownicy mogą wejść do eleganckiej, papierowej repliki butiku Chopard, różowo-złotego wagonu perfum Lancôme lub fabryki BOSS-a z konwerterami prezentującymi limitowaną kolekcję pluszowych misiów. Kampania jest dostępna od 1 do 31 grudnia w kluczowych krajach, a odkrywanie produktów staje się interaktywną rozrywką, nie tylko przeglądaniem zdjęć.

Meta nie czyta prywatnych wiadomości na potrzeby AI.

Meta stanowczo zaprzecza informacjom, które od kilku dni krążą w sieci – platforma nie będzie wykorzystywać prywatnych wiadomości w Messengerze, WhatsAppie czy Instagramie do trenowania swoich modeli AI. Zamieszanie wynika z grudniowej aktualizacji polityki prywatności, która – jak wielokrotnie podkreśla Meta – dotyczy wyłącznie interakcji z asystentem Meta AI. Oznacza to, że jeśli zapytasz AI o przepis na ciasto, ta informacja może zostać wykorzystana do personalizacji treści. Jednak prywatne rozmowy z rodziną i znajomymi pozostaną poza zasięgiem algorytmów, chyba że sam wywołasz asystenta w trakcie czatu. Meta przypomina, że ta zasada nie jest nowością i obowiązuje od dawna. Dezinformacja, która rozprzestrzeniła się w formie nagrań wideo, została już zdementowana przez serwis fact-checkingowy Snopes.

Instagram tłumaczy głos twórcy.

Instagram wprowadza tłumaczenie głosowe Reelsów, które zachowuje oryginalną barwę i charakter głosu twórcy. Narzędzie, oparte na Meta AI, pozwala automatycznie przetłumaczyć i nagrać film w nowym języku, z opcją pełnej synchronizacji ruchów warg. Na początek platforma dodaje pięć języków indyjskich: bengalski, tamilski, telugu, kannada i marathi, rozszerzając obecne możliwości (angielski, hindi, hiszpański, portugalski). Dzięki temu lokalni twórcy mogą błyskawicznie dotrzeć do setek milionów nowych odbiorców bez tracenia autentyczności. Równolegle Instagram wprowadza do edytora nowe, dedykowane kroje pism dla języków Indii. Meta próbuje przekształcić Instagram w prawdziwie globalną platformę dla kreatorów, usuwając barierę językową bez konieczności angażowania studiów produkcyjnych.

Dziękuję, że czytasz ProLetter!

Do następnego tygodnia! 👋
Jakub Jacek
Zdjęcie profilowe – Jakub Jacek
 
 
 
 

PS
Jeśli umknęło Ci poprzednie wydanie, możesz je nadrobić tutaj!
Pseudonimy na FB – swoboda myśli czy furtka do hejtu? »