✉️
ProLetter

Cześć,

czy wideo kłamie? Jeszcze jakiś czas temu to było pytanie, dzisiaj to już fakt. Po tym, jak OpenAI wypuściło Sorę 2, czyli generator niezwykle realistycznych wideo z tekstu, era wideo jako dowodu właśnie się skończyła. I to nie jest science fiction. To zaledwie początek. Teraz każde nagranie w Twoim feedzie może być idealną, choć całkowicie sfabrykowaną iluzją. Sora 2 potrafi wygenerować wszystko – od zabawnego filmiku z dzikiem wpadającym wujasowi do kibla podczas dwójki po sfabrykowane nagranie policyjnej interwencji. A w świecie, w którym nie możesz ufać własnym oczom, jedyną walutą, która ma jeszcze jakąś wartość, staje się autentyczność. 

Meta doskonale to rozumie, dlatego przebudowuje Facebooka w superpersonalną przestrzeń. "Bąbelki znajomych" i algorytmy, które znają Cię na wylot, to nie przypadek. To strategia budowania zaufania w kontrolowanym środowisku. W erze deepfake'ów musisz ufać tylko temu, co jest blisko i co znasz lub… co platforma chce, żebyś znał. A Facebook chce, żebyś ufał jemu. 

Walka o uwagę przenosi się z kreowania viralowych treści na budowanie weryfikowalnej prawdy. To moment, w którym prawdziwe historie, surowe materiały i weryfikowalni twórcy zyskują gigantyczną wartość. Paradoks jest jednak taki: walka o prawdę odbywa się na zasadach tych, którzy tę prawdę filtrują. Platformy dają ci coraz więcej kontroli nad tym, co widzisz, by jednocześnie przejąć kontrolę nad tym, co uważasz za prawdziwe. Gotów na grę o autentyczność?

Sora 2 pogrzebała wiarygodność wideo.

Premiera Sory 2, darmowej aplikacji OpenAI do generowania filmów na życzenie, kończy erę wideo jako wiarygodnego dowodu. Narzędzie w minutę tworzy realistyczne nagrania – od zabawnych scen po niebezpieczne fake newsy, jak sfingowane ujęcia z policyjnych kamer. Eksperci ostrzegają: od teraz każde wideo w Social Media może być generowane przez AI. To rewolucja, która zmusza marki i odbiorców do weryfikacji wszystkiego, co widzą. Równoległy rozwój podobnych technologii przez Meta i Google pogłębia tylko problem powszechnej dezinformacji.

Meta kończy erę gamingowych gwiazd na Facebooku.

Facebook wygasza swój flagowy program partnerski dla twórców gamingowych. Po latach wsparcia, od października 2025 roku streamerzy stracą dedykowaną opiekę, a w 2026 program zniknie całkowicie. To koniec specjalnego traktowania graczy. Meta przenosi ich do ogólnych programów monetyzacji, tym samym uznając, że segment gamingowy nie jest już dla platformy priorytetem. Walka z Twitchem i YouTube Gaming została przegrana. Dla twórców oznacza to utratę bezpośredniego wsparcia i wczesnego dostępu do funkcji. Monetyzacja przez darowizny nadal będzie działać, ale bez dodatkowych benefitów. Kolejny raz widać, jak kruche jest budowanie marki w oparciu o narzędzia jednej platformy.

Threads testuje Ghost Posts.

Ghost Posts pozwoli publikować wpisy automatycznie archiwizowane po 24 godzinach, a komentarze do nich będą trafiały bezpośrednio do wiadomości. Jedynie autor wpisu zobaczy, kto polubił lub odpowiedział na jego publikację. Choć funkcja jest na wczesnym etapie testów, może stać się ciekawym kompromisem między efemerycznością Stories a publicznym charakterem postów. Threads wyraźnie eksperymentuje z bardziej prywatnymi i kontrolowanymi formami rozmowy, co wpisuje się w strategię Mety budowania „bezpieczniejszego X-a” – przestrzeni do dzielenia się myślami bez presji algorytmu i oceny tłumu.

Meta wygasza stare API kampanii i przechodzi w pełni na Advantage+.

Od 8 października nie można już tworzyć nowych kampanii w oparciu o poprzednie API, a całkowite wyłączenie nastąpi w I kwartale 2026 roku. Deweloperzy i partnerzy mogą przenieść kampanie przy użyciu nowych pól migrate_to_advantage_plus, poprzez kopiowanie, migrację bez zmiany ID lub manualnie w Ads Managerze. Meta zachęca do jak najszybszego przejścia, bo Advantage+ stanie się domyślnym środowiskiem dla kampanii Sales, App i Leads. Działania te zmierzają ku pełnej automatyzacji reklamy na platformach Meta, gdzie kampanie są projektowane i optymalizowane niemal bez udziału człowieka.

Facebook wraca do lokalnych ofert pracy.

Meta ponownie uruchamia funkcję Local Jobs, która ma pomóc młodym dorosłym w znalezieniu pierwszej pracy w handlu, usługach i zawodach technicznych. Oferty pojawią się w Marketplace, a także w grupach i na stronach firm lokalnych. Nowa zakładka w Marketplace pozwala filtrować ogłoszenia według kategorii i lokalizacji, a pracodawcy mogą publikować oferty bezpośrednio z poziomu Meta Business Suite. Kandydaci skontaktują się z nimi przez Messengera, by dopytać o szczegóły lub umówić rozmowę. Powrót tej funkcji to strategiczny ruch Mety w stronę narzędzi użytkowych, wzmacniających lokalne więzi i przyciągających młodsze pokolenie, które szuka pracy tam, gdzie już spędza czas – w Social Media.

Meta przebudowuje Facebooka wokół wideo.

Facebook wprowadza nowy sposób odkrywania filmów – bardziej spersonalizowany i społeczny. Algorytm szybciej reaguje na nawyki użytkowników, częściej pokazując świeże materiały i Reelsy dodane tego samego dnia. Osoby oglądające dłuższe formaty zobaczą ich więcej, a fani krótkich klipów – więcej Reelsów. Nowością są też Friend Bubbles, czyli ikonki znajomych przy filmach, znane już z Instagrama. Po kliknięciu można od razu rozpocząć prywatny czat o obejrzanym klipie. Meta testuje też wyszukiwanie wspierane przez AI, które podpowiada powiązane tematy i twórców. Celem zmian jest stworzenie bardziej osobistej, społecznej przestrzeni wideo, która łączy algorytmy, AI i relacje między znajomymi.

YouTube walczy z deepfake’ami twórców.

YouTube pracuje nad systemem, który wykryje, gdy twarz lub głos twórcy zostaną odtworzone przez AI – i pozwoli oryginalnemu autorowi zdecydować, co dalej z takim materiałem. Nowe narzędzie, nazwane roboczo „likeness detection”, to rozwinięcie systemu Content ID, tym razem chroniące tożsamość, a nie prawa autorskie. Platforma wprowadza też oznaczenia dla treści tworzonych przez AI, by widzowie wiedzieli, kiedy mają do czynienia z syntetycznym materiałem. Celem – jak podkreśla CEO Neal Mohan – jest zachowanie zaufania i transparentności w erze, w której sztuczna inteligencja potrafi naśladować niemal każdego.

YouTube wprowadza Brand Pulse Report.

YouTube ogłosił premierę Brand Pulse Report, narzędzia, które ma pomóc markom zrozumieć, jak naprawdę są postrzegane na platformie – nie tylko w reklamach, ale także w filmach twórców, organicznych treściach i materiałach użytkowników. Raport wykorzystuje AI analizującą obraz, dźwięk i tekst, aby wykrywać wzmianki o marce, logo czy produkty nawet wtedy, gdy nie pochodzą one z płatnych kampanii. Dane łączone są z wynikami oglądalności i zaangażowania, a nowy wskaźnik Share of Watch Time pokazuje, jak duży udział w oglądaniu treści na YouTube ma dana marka. To pierwsze narzędzie, które pozwala marketerom spiąć w jedną całość płatne reklamy, współprace z twórcami i organiczne wzmianki – a także mierzyć, jak ekspozycja marki wpływa na wzrost wyszukiwań w Google. Na razie Brand Pulse dostępny jest dla wybranych reklamodawców, ale jego znaczenie jest duże, bo YouTube staje się nie tylko platformą sprzedażową czy kreatorską, lecz pełnym ekosystemem budowania świadomości marki.

YouTube ulepsza edytor Shorts.

Edytor Shorts ma teraz widok osi czasu, który umożliwia edycję klipów, dźwięku i nakładek w jednym miejscu – bez przełączania trybów. Można przycinać, przesuwać i powiększać elementy metodą „przeciągnij i upuść”, uzyskując większą precyzję niż dotychczas. To największa aktualizacja narzędzia od czasu jego debiutu. W planach są kolejne funkcje: slip editing, dzielenie klipów i dodawanie materiałów bezpośrednio z osi czasu. YouTube zapowiada też integrację z funkcją Edit with AI, opartą na Gemini, która potrafi automatycznie tworzyć wstępny montaż z muzyką i przejściami.

AI asystenci reklam Meta.

Meta zaprezentowała właśnie zestaw asystentów AI, które działają jak wirtualni pracownicy ds. marketingu i sprzedaży. Ich zadaniem jest nie tylko pomagać markom w sprzedaży produktów, ale także konsumentom w ich odkrywaniu. To kluczowy krok w realizacji wizji Marka Zuckerberga, w której reklamodawcy będą mogli po prostu przekazać budżet i cele, a Meta zajmie się resztą. Era pełnej automatyzacji kampanii reklamowych zbliża się wielkimi krokami.

Dziękuję, że czytasz ProLetter!

Do następnego tygodnia! 👋
Jakub Jacek
Zdjęcie profilowe – Jakub Jacek
 
 
 
 

PS
Jeśli umknęło Ci poprzednie wydanie, możesz je nadrobić tutaj!
Meta przechodzi z autopilota na autoalgorytm. »